Trendy 2016

Zbliża się końcówka roku, a więc warto przyjrzeć się temu, co być może, a moim zdaniem na pewno, można uznać za trendy, które rozwiną się w roku 2016. Wytypowałem raptem kilka, ale bardzo istotnych obszarów dla lepszego funkcjonowania marek na coraz bardziej zdigitalizowanym i cyfrowym rynku.

Z mojego punktu widzenia najpoważniejszymi trendami w 2016 roku będą:

  1. MOBILE COMMERCE – komórki przestaną służyć tylko do przeglądania i korzystania z mediów społecznościowych lub przeglądania serwisów informacyjno-rozrywkowych przez rzesze użytkowników, szczególnie tych nazywanych potocznie millenialsami. Po pierwsze grupa korzystających ze smartfonów znacznie się rozszerzy. Po drugie smartfony staną się coraz częściej wykorzystywane w trakcie zakupów tradycyjnych i obsługi procesu okołozakupowego – będą korespondować z systemami RFID czy kolejną generacją Bluetooth. Coraz częściej będą służyć nam jako karta płatnicza, co znacznie powiększy horyzont możliwość wykorzystania sprzedaży wielokanałowej. Nasze smartfony staną się też doskonałą platformą do poszerzania wiedzy nt. danego produktu, który widzimy w sklepie stacjonarnym. Wystarczy, że zeskanujemy metkę, aby móc dowiedzieć się więcej o danym produkcie, a nawet nabyć ów produkt (bez konieczności stania w kolejce do kasy) z dostawą do domu. Co najmniej dwie firmy w Polsce już pracują nad takim rozwiązaniem. Dla marketerów, pracowników działów IT oraz sprzedawców rzecz jasna to bardzo duże wyzwanie, aby do biznesu podejść w sposób „Universal Commerce” – uniwersalnego kanału sprzedaży, gdzie liczyć się będzie to, by „móc zaoferować zakup produktu wszędzie i o każdej porze”.
  2. BRANDUSEFUL – zarządzający markami przestaną zadawać sobie pytanie czy warto, a zaczną na poważnie prowadzić swoje blogi celem stworzenia platformy wymiany informacji o danym produkcie, aby użytkownicy otrzymali jak największą ilość praktycznych informacji nt. funkcjonalnych i technicznych cech danego produktu. Obecnie takie treści w postaci rankingów czy porównań są produkowane przez niezależnych blogerów, niemniej o ile bardziej wiarygodna stanie się sama marka, która taki (w miarę obiektywny) test przedstawi na swojej witrynie czy profilu na Facebook’u? Takie podejście może budzić spore kontrowersje, ale moim zdaniem klienci i tak to robią więc trzeba po prostu przestać naiwnie myśleć, że np. oferowana przez nas kamerka czy pralka będzie przez potencjalnego klienta kupiona w ciemno!  Np. dla mnie jako potencjalnego użytkownika kamerki typu Go Pro byłoby super, gdyby od razu na dedykowanej stronie, kanale YouTube czy blogu można byłoby sobie porównać wszystkie “za” w stosunku do konkurencyjnych produktów, choćby Sony Action Cam. Taka marka daje mi korzyść: dowiaduję się więcej o użytkowej stronie produktu, ale też o jej konkurencji. Taką treścią można nieco manipulować (w dobrze pojętym tego słowa znaczeniu), ale też stworzyć podstawy do rzetelnej informacji, a w konsekwencji do jeszcze lepszego produktu.
  3. SOCIAL MEDIA – są już na tyle popularne, że czas najwyższy, aby ich potencjał wykorzystały  inne, mniej oczywiste branże, np. budowlane, techniczne. Niestety nie potrafią tego robić, zresztą wiele firm nie potrafi poradzić sobie z dobraniem właściwego contentu. Jestem jednak zdania, że efektywność tego kanału dotarcia do potencjalnych klientów, ale też budowania społeczności wokół marki będzie bardzo rozsądnym kosztowo i skutecznym kanałem dla wszystkich segmentów czy branż. W końcu takie grupy, jak: dekarze, instalatorzy czy rynniarze też korzystają ze smartfonów i też mają świadomość istnienia Facebooka oraz umieszczają zdjęcia na Instagramie. Oczywiście komunikaty do nich powinny być nasycone treściami edukacyjno-merytorycznymi lub rozrywkowymi – w USA kanały social mediów pozwalają na humorystyczne wykorzystanie tego narzędzia w budowaniu relacji marki z „technicznymi” odbiorcami treści. Przykładem może tutaj być marka Stihl, która organizuje rokrocznie zawody drwala roku i social media doskonale pozwalają jej te zawody rozkręcać, kształtując w ten sposób wizerunek marki.
  4. POMIAR – kolejnym trendem, a nawet bardziej wyzwaniem dla zarządzających, na który warto zwrócić uwagę będzie konieczność znalezienia czasu i ludzi, aby zewsząd płynące informacje o tym, co działa i dlaczego, w komunikacji czy trade marketingu móc odpowiednio przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Stąd w działach marketingu powinni się pojawić research managerowie, którzy będą tylko od tego, aby zapewnić trwały przegląd danych marketingowych. Na konferencjach czy eventach branżowych coraz głośniej mówi się o tym, że firmy zbierają coraz więcej danych, których nie ma komu agregować!
  5. TRANSPARENTNOŚĆ – mam wrażenie, że marki / marketerzy muszą postawić na pełną przejrzystość swojej działalności. Ludzie dokopią się już do niemal każdej informacji w sieci na temat działalności i funkcjonowania danej marki czy firmy. Zatem te marki, które wybiorą drogę na skróty i publikować będą tylko jakąś niedużą ilość informacji po prostu przegrają. Dobrym przykładem z ostatniego roku są marki: Reserved, nc+, które mocno nadszarpnęły swój wizerunek, celowo ukrywając część prawdy.
  6. OMNICHANNEL – dążenie firm do wielokanałowej sprzedaży to najbardziej istotny trend, a zarazem kierunek, w którym zmierzają firmy na całym świecie. Zaczynają one tym samym zmieniać swoją strategię biznesową, ponieważ zaoferowanie możliwości zakupu za pośrednictwem wielu kanałów, wzajemnie ze sobą zintegrowanych i o każdej porze to nie lada przedsięwzięcie logistyczno – administracyjno – zarządcze. Wiele się w tym obszarze zaczyna dziać, również w Polsce, co dobrze rokuje, bo daje i w polskiej rzeczywistości nadzieję na zakupy jeszcze bardziej komfortowe, szybsze i tanie.

 

Autor:
Marcin Gieracz
CEO&Strategy Director
Rubikom Strategy Consultants
609827140
mgieracz@rubikom.pl
www.rubikom.pl