„Strefa ciszy w pociągach Intercity” – 1000 znaków

Wpis jest komentarzem do decyzji o wprowadzeniu Strefy ciszy w pociągach Pendolino

Doszukałem się w Internecie informacji, że już rok temu (a może i wcześniej, bo problem przecież trwa od niemal zawsze) wysyłano „petycje” do zarządzających Spółką Intercity, aby coś zrobić z pasażerami uporczywie załatwiającymi swoje sprawy przez telefon podczas podróży. Wówczas, jak można doczytać na różnych forach, nikt z menadżerów nie podjął tematu.

Kropla drąży jednak skałę, jak się zwykło mówić i stało się. Z perspektywy stratega uważam to za pomysł zgodny z wcześniej już obraną linią komunikacyjną marki Intercity. Zapewne nie tylko ja, ale i większość pasażerów chce przede wszystkim podróżować w komfortowy sposób, co nie musi tylko oznaczać czystych toalet oraz neutralnie „pachnącego” Warsu.

Ponadto Spółka wprowadzając pociągi Pendolino z przydomkiem “premium” tym bardziej powinna być konsekwentna w budowaniu wizerunku marki kompletnie odmiennej od stereotypowego postrzegania polskich polskich.

Pamiętać wręcz trzeba, co widać już w reklamach Intercity, że dla Polaków pociągi to pociągi – mało nas interesuje, która spółka zarządza jakimi liniami. Ma być jak najlepiej dla podróżnego, czyli punktualnie, bezpiecznie i w przystępnej cenie.

 

 

Strefa ciszy w pociągach Intercity Premium (Pendolino), choć póki co będzie tylko testem, powinna być docelowo po prostu standardem kultury podróżowania. A sami podróżni tak, jak to ma miejsce w krajach zachodnich, powinni przywyknąć do tego, że trwająca średnio 3 godziny podróż Gdańsk / Kraków / Katowice – Warszawa to nie tylko doskonały czas na to, aby zdalnie zarządzać projektami/firmami przez telefon.

Uważam też, że nawet, jeśli większość obecnych i potencjalnych pasażerów Intercity w jakiejś ankiecie uzna, że to jednak nie jest w porządku, aby ograniczać ich prawo do swobodnego dysponowania czasem podczas podróży, to cała medialna wrzawa, jaka rozgorzała na temat strefy ciszy i tak korzystnie wpłynie na jakość podróżowania.

Do wielu osób dotrze bowiem, że takie zachowanie jest powszechnie uznane za niepożądane. Tak, jak wcześniej praca na laptopach w wagonie restauracyjnym. Dla samej marki Intercity jest to także kolejny, namacalny krok w kierunku Premium z prawdziwego zdarzenia.

 

Autor:
Marcin Gieracz
CEO&Strategy Director
Rubikom Strategy Consultants
609827140
mgieracz@rubikom.pl
www.rubikom.pl