Dokąd zaprowadzi branżę digitalizacja rynku?

Dokąd zaprowadzi branżę digitalizacja rynku? To pytanie, na które nie powinniśmy dziś jeszcze jednoznacznie odpowiadać, bo tak na prawdę nie ma takiej odpowiedzi. Dlaczego? Bo rozwój technologiczny nie stoi w miejscu, z dnia na dzień pojawiają się nowe rozwiązania, a my powinniśmy nie tylko je śledzić, ale jak najlepiej wykorzystywać dla swojego biznesu. Musimy pamiętać, że nie wykorzystując szans, jakie daje digitalizacja rynku, cofamy się jeszcze bardziej, podczas gdy inne firmy przyspieszają z turbo doładowaniem.

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, co spowoduje digitalizacja rynku, niemniej jesteśmy przekonani, że digitalizacja jeszcze mocniej zintegruje wielokanałowość zakupów w jeden organizm – system umożliwiający dokonywanie zakupów z każdego miejsca, przy pomocy urządzeń mobilnych. Zarówno firmy, jak i konsumenci będą po prostu z czasem traktować te wszystkie narzędzia i możliwości digitalne, jak dalsze usprawnienia, jako dalszą poniekąd mechanizację sprzedaży, przy wykorzystaniu smartfonów i tabletów. Na co dzień korzystać będą z tego prawie wszyscy konsumenci, którzy dostrzegą w tych rozwiązaniach pomocne i ciekawe, z ich punktu widzenia, wsparcie, wygodę itp. Tak, jak smartfon może z czasem zastąpić portfel, tak sklepy tradycyjne umożliwią konsumentom dodatkowe i atrakcyjne formy sprzedaży, np. wirtualne lustro ze stylistą, zintegrowane ze sklepem online i wirtualną szafą. To nasza wyobraźnia będzie wyznaczać kierunek, w którym będzie rozwijać się rynek pod napływem nowoczesnych rozwiązań. A wśród dostępnych technologii już dostrzec można bardzo ambitne, wręcz rewolucyjne produkty i usługi bazujące na “mobile”. Staliśmy się społeczeństwem komunikacyjnym, które niemal wszędzie i ze wszystkimi może nawiązać kontakt. Smartfon z dostępem do Internetu stał się źródłem naszych podstawowych potrzeb: informacji, komunikacji, pieniędzy i wiedzy, a także zdalnym urządzeniem pozwalającym sterować np. ogrzewaniem w domu, otwierającym bramę, bądź zastępującym pilot od TV. W smartfonie zmieścił się teoretycznie cały nasz świat. I od tego nie uciekniemy. Urządzenia mobilne stały się jednym z podstawowych narzędzi codziennego użytku.

Zmieniają rzeczywistość wielu kategorii:

bankowość nie obejdzie się już bez odpowiedniej e-strony oraz tym samym dedykowanej aplikacji mobilnej, z której korzysta coraz więcej klientów banków;
edukacja toczy debatę na temat użytkowania tabletów, jako bardziej intuicyjnego narzędzia do kształcenia, ale tym samym programy typu “wirtualna szkoła” są dowodem na nieuniknioną zmianę metodyki nauczania;

retail musi bronić się przed zjawiskami typu Showrooming i ROPO (research online, purchase offline), ale też doskonale zaczyna wdrażać wiele rozwiązań opartych na technologii; iWallet jest tylko jedną z nich;
branża reklamowa odnajduje chyba najwięcej korzyści płynących z wdrażania aplikacji mobilnych, np. digital signage oraz social retailing, co też potwierdza, że technologia bez kreacji nie może mieć miejsca;

fashion – obecnie segment, który sięga po wirtualne rozwiązania typy virtual mirror, fitting room czy packshot3D; marki odzieżowe zaczynają też być coraz bardziej aktywne w dziedzinie m- commerce; wydaje się, że ta branża poprzez najwyższy odsetek sprzedaży produktów (odzież i obuwie) w kanale online, jako pierwsza i od razu na największą skalę odczuje w swojej kieszeni realne przełożenie integralności wszystkich kanałów sprzedaży;

codzienność konsumencka: iParkomat, iGuideTravel, iTaxi, ZnanyLekarz, iKantor – to tylko namiastka rozwiązań mobilnych, które budują społeczności konsumenckie wokół zagadnień pozwalających łatwiej żyć i konsumować.

Tak naprawdę to nie wiemy gdzie zatrzyma się rozwój rynku pod wpływem technologii. Trudno też dziś powiedzieć, czy kiedykolwiek i czy w ogóle będzie taka chwila, aby odsapnąć, ogarnąć wszystkie nowości i zastanowić się, które technologie i w jaki sposób wpływają na rzeczywistość i proces zakupologii. Staliśmy się niejako zakładnikiem rozwoju technologicznego i albo w miarę świadomie zaczniemy z tego czerpać inspiracje, albo nasz bezruch odbije swoje piętno na naszych biznesach. Powiedzenie “kto stoi w miejscu, ten się cofa”, nabrało obecnie jeszcze bardziej dojmującego znaczenia. Nie wykorzystując szans, jakie daje digitalizacja rynku, cofamy się jeszcze bardziej, podczas gdy inne firmy przyspieszają z turbo doładowaniem.

www.shoppingshow.pl