Kim właściwie jest Konsument Digitalny?

Digital CommerceKim właściwie jest Konsument Digitalny? Z pewnością nie jest to trudne do zdefiniowania, choć na pewno jest to nowe zjawisko wśród podziału zachowań konsumenckich. A najlepsze jest to, że każdy z nas, chcąc nie chcąc, chociażby w minimalnej skali, jest już Konsumentem Digitalnym.

 W tzw. pre-wywiadach na temat nowej edycji ShoppingShow najczęściej padało pytanie Kim jest konsument digitalny? Trzeba przyznać, że to nadal nowe pojęcie i stosunkowo mało jest nawiązań do konsumenta, jako takiego digitalnego, niemniej dla nas to pojęcie wpisuje się w swego rodzaju uniwersalizm pomiędzy znaczeniem – cyfrowy a wirtualny. Bo digitalny to taki konsument, który chętnie sięga i wykorzystuje z jednej strony wszystkie tradycyjne możliwości smartfonów i tabletów, a z drugiej strony implementuje te rozwiązania do swoich codziennych sytuacji zakupowych. To także konsument, który zaczyna korzystać z wielu kanałów zakupowych w jednym czasie, w zależności od swoich potrzeb i doraźnych preferencji. Oczywiście, wiele dostępnych już aplikacji i programów związanych z mobilnymi urządzeniami, dopiero buduje swoją rozpoznawalność i popularność i to tylko kwestia czasu, jak staną się powszechnie używane.

W dzisiejszych czasach, jadąc na zakupy nie chcemy tracić zbyt dużo czasu. Tylko 3 na 10 klientów ma ochotę na shopping w tradycyjnej, pierwotnej wersji, czyli takiej, kiedy upajamy się trwonieniem czasu na odwiedzanie licznych sklepów i przymierzanie niezliczonej ilości ubrań, butów, itp. Częściej są to oczywiście kobiety.

Pierwszym krokiem do skrócenia czasu zakupowego jest zrobienie listy. Obecnie listę zakupową robimy jeszcze w domu, albo popijając kawę w jednej z kafejek przed rozpoczęciem zakupów. Zauważmy, że lista to już nie kawałek papieru, karteczka, notesik – teraz lista zakupów jest wpisana w tablet/smartfon. Jeśli nasze plany zakupowe dotyczą artykułów RTV/AGD oraz odzieży, to najpewniej skorzystamy ze sklepów online, wertując dostępną ofertę lub wyszukując ten produkt, którym jesteśmy zainteresowani i porównując go z podobnymi – konkurencyjnymi. W poszukiwaniach pożądanych produktów częściej kierujemy się ceną, później marką, a na koniec jakością, choć ta jakość jest mimo wszystko dla nas nadal bardzo ważna. W dzisiejszych czasach nasza cenorozsądność bierze jednak górę nad cenocentrycznością. ‚

Tablet czy smartfon to w tej chwili „narzędzia”, które służą nam w różnych sytuacjach zakupowych. Np. odwiedzając sklep z odzieżą już dziś możemy skanować metkę produktu (żakietu), na której umieszczono QRCode i dowiedzieć się więcej o samym produkcie lub otrzymać podpowiedzi stylizacyjne. Już wkrótce, ów żakiet, będziemy mogli przymierzyć również w wirtualnej przymierzalni i natychmiast pokazać się w nim znajomym, korzystając z wbudowanej w interaktywne lustro social aplikacji. Jeśli nie będziemy do końca zdecydowani na zakup danego produktu, będziemy chcieli to przemyśleć bądź skonsultować z kimś bliskim, wirtualna przymierzalnia, dzięki swojej rozbudowanej funkcjonalności, pozwoli nam zabukować / zarezerwować dany produkt w tzw. wirtualnej szafie. Da nam to możliwość, aby w dowolnej chwili, będąc już w domu, kupić dokładnie ten sam wybrany przez nas wcześniej produkt, korzystając z naszego komputera. Aby nas zachęcić do zakupu przykładowego żakietu, firma kilka godzin po dokonanej rezerwacji wyśle nam przypomnienie i zachęci do finalizacji kuponem zniżkowym. Tablet / smartfon już dziś służą nam także do weryfikowania oferty RTV/AGD pod kątem ceny wybranego produktu. Chętnie więc korzystamy z aplikacji – porównywarki cenowej i pomimo dokładnego zapoznania się z danym produktem w sklepie tradycyjnym, transakcji dokonujemy w esklepie, często kupując już nawet bezpośrednio ze smartfona. Idąc dalej, ten sam smartfon służy nam do umilenia sobie czasu podczas lunchu (książka, gazeta, serwisy, gry, itp.), a przy okazji chwili spokoju, także do tego, aby np. zaprogramować zdalnie nagranie ulubionego filmu w TV. Nawet brak portfela nie zakłóca nam już możliwości zrobienia zakupów, gdyż dostęp do szybkiej gotówki mamy od ręki – również za sprawą parabankowych aplikacji, a samą kartę bankomatową zastępuje nam iWallet wbudowany w nasze urządzenie. Nawet czytając, przy wspomnianym obiedzie, tradycyjną prasę coraz częściej napotykamy digitalną reklamę produktów i po najechaniu na nią QRCode, wyświetla nam się na ekranie naszej komórki, pełna oferta danej marki w formie video. Wychodząc z galerii natomiast, możemy natrafić na nośnik Digital Signage3D, który akurat będzie wyświetlać w trójwymiarze nowy model samochodu popularnej marki, więc zamiast tracić czas na odwiedzanie salonu danego dealera, możemy poświęcić 15 minut i obejrzeć „przy okazji” wirtualną prezentację auta. Na parkingu, aby odszukać swój samochód (zdarza się to nawet najbardziej roztropnym konsumentom) używamy do lokalizacji naszego smartfona, który natychmiast poprowadzi nas do celu. Przykładów wykorzystywania urządzeń mobilnych w czasie za zakupowym jest mnóstwo. Z pewnością każdy z Was, aby skrócić sobie ścieżkę zakupową ma swoje ulubione aplikacje, z których korzysta.

Więcej w raporcie na www.shoppingshow.pl